Dzisiaj jest: Środa, 24 maja 2017
Imieniny obchodzą: Jan, Joanna, Maria, Wincenty, Zuzanna, Zula
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
Opublikowano: czwartek, 09, maja 2013 08:01
 
Związki rodziny generała Józefa Hallera z parafią św. Wawrzyńca w Radziszowie.
 
 
Hallerowie przybyli do Polski z Bawarii w XIII w. Jan Haller(1467-1525) od 1491 roku był obywatelem Krakowa, kupcem i rajcą miejskim a w latach 1505-1525 prowadził jedną z pierwszych polskich drukarni w której popularyzowano wydawnictwa w języku polskim . Dopiero jednak XVIII w. przyniósł przedstawicielom tej rodziny wielkie sukcesy w branży kupieckiej zaś linię rodu który w drugim pokoleniu związał się z Polanką i Jurczycami rozpoczął Józef Antoni Haller (1718-1785) zdobywca dużego majątku w związku z handlem korzeniami, owocami południowymi oraz suknem a majątek ten odziedziczył jego syn Józef Franciszek. To właśnie jego trzeci syn Henryk po zakupieniu w 1867r. Jurczyc stał się protoplastą jurczyckiej linii Hallerów de Hallenburg.(1)

Cała rodzina Hallerów skutecznie dążyła do przejścia ze stanu mieszczańskiego do warstwy posiadaczy ziemskich. Syn Józefa Antoniego Marcin Alojzy żonaty z Petronelą Bartsch po wycofaniu się z interesów i zakupieniu dóbr Polanka, w nagrodę za doprowadzenie majątku do bardzo dobrego stanu, otrzymał od cesarza Franciszka I szlachectwo z przydomkiem de Hallenburg nadane całej rodzinie 1 sierpnia 1795r. i odtąd Hallerowie nosili miano de Hallenburg herbu Haller.(2) Otrzymał także, dla całej rodziny, herb w postaci koniczynki z liściem akantu dla upamiętnienia tego, że Marcin Alojzy jako pierwszy wprowadził w dobrach płodozmian.(3)

Henryk i Olga Haller de Hallenburg zamieszkali w powstałym około 1680r. parterowym, drewnianym dworku. Ogród powstał prawdopodobnie niedługo po wybudowaniu dworu, a po lustracji w 1718r. zanotowano "ogród włoski, w ogrodzie kwater dziesięć bukszpanem wysadzonych y przy nich pobocznie drzewa różne sadzone."(4) Henryk i Olga odnowili i rozszerzyli modrzewiowy park, założyli ogród oraz zajęli się zaniedbanymi polami.(5)

Poza najmłodszą Ewą wszystkie pozostałe dzieci Henryka Haller de Hallenburg i Aleksandry z Tretterów urodziły się w Jurczycach i były chrzczone przez plebana Marcelego Zaussa w radziszowskim kościele, a najznamienitszym z tej gromadki był w przyszłości generał Józef Władysław i z jego to wspomnień wynika iż w żyłach dzieci Henryka i Olgi płynęła też kropla francuskiej krwi, gdyż jego babka (ze strony matki) pochodziła z rodu La Sollaye de Malescot, której przedstawiciele wyemigrowali z Francji po rewolucji.(6)

Najmłodszy syna Hallerów de Hallenburg z Jurczyc o imieniu Henryk po urodzeniu 1 lipca 1885r. został "ochrzczony z wody" i wpisano w rubryce datę chrztu: 14 lipca 1885r. Rubryka dotycząca rodziców chrzestnych pozostała pusta, bo mały imiennik ojca zmarł 27 lipca 1885r. nie doczekawszy uroczystej ceremonii kościelnej.(7) Jedna, jedyna Ewa urodziła się we Lwowie 22 listopada 1881r. Była wśród rodzeństwa najruchliwsza i zawsze wesoła.(8)

Najbardziej znany z rodzeństwa Józef, w dzieciństwie lubił zabawy z chłopcami wiejskimi i obserwacje rozśpiewanych pielgrzymek zmierzających z feretronami do Kalwarii Zebrzydowskiej na odpusty. Do najbardziej znanych organizatorów tych pielgrzymek z parafii radziszowskiej zalicza się "Macieja Pająka z Jurczyc, Klimasa "Pazurka z Potoków", Walentego Kościelnego z Zadworza, Władysława Pająka (późniejszego organistę), Macieja Byka z Zadworza, Józefa Paciorka z Rynku, Tadeusza Pająka z Jurczyc i Wiktorię Janik z Zadworza."(9) W sierpniu 1882r. Olga i Henryk Hallerowie z dziećmi przenieśli się do Lwowa, gdzie Józef uczęszczał do szkoły i gimnazjum. Józef zdał przed wyjazdem egzamin z zakresu nauki szkolnej przed komisją złożoną z proboszcza radziszowskiego i swojego ojca.(10)

Każde wakacje rodzina Hallerów spędzała w Jurczycach. Józef Haller był bardzo związany z rodzinną, wsią i parafią, bo ślubu z Aleksandrą Wysocką w kościele św. Marii Magdaleny we Lwowie udzielał mu staruszek, radziszowski proboszcz i katecheta z lat dziecinnych, ks. Marceli Zauss w dniu 23 lutego 1903r. Jurczyce oraz groby ojca i dziadka w Krakowie, młoda para odwiedziła w lecie tego roku po podróży do Włoch.(11) Następne odwiedziny Józefa, z żoną i synem Erykiem Marią Józefem Aleksandrem urodzonym we Lwowie 27 sierpnia 1904r. (a którego chrzestnymi rodzicami była Olga Hallerowa i Karol Haller) w Jurczycach miały miejsce latem 1908r. i trwały aż do zimy.(12) Wtedy też Józef systematycznie z całą rodziną uczestniczył w niedzielnych nabożeństwach w parafialnym kościele zasiadając w ławce kollatorskiej, która przez wiele lat po II wojnie światowej nie była zajmowana przez mieszkańców parafii. W 1919r. już po powrocie do Warszawy na przełomie 27 i 28 kwietnia, podczas podróży do Chełma jadący z żoną i synem Józef Haller przeżył chwile wzruszenia, gdy podczas 20-minutowego postoju w Krakowie miało miejsce "Powitanie przed dworcem – spotkanie rozczulające, bo zjawiła się duża delegacja z rodzinnej wsi Jurczyc i z parafii Radziszów. Były deklamacje i śpiewy chóralne."(13)

Po wycofaniu się z polityki generał Józef Haller zajął się działalnością rodzinną i społeczną. W 1929r. dopiero w lipcu przybył do Poznania na pierwszą Polską Wystawę Powszechną z okazji dziesięciolecia niepodległości, gdyż wcześniej zastępował siostrę Ewę zarządzając gospodarstwem w Jurczycach. Zajmował się sprawami podatkowymi oraz brał udział w zebraniach Związku Halerczyków, a także w innych konferencjach.(14) Ostatnia wizyta generała Józefa Hallera w Jurczycach miała miejsce po pogrzebie Wojciecha Korfantego, który zmarł 17 sierpnia 1939r. Generał czuł, że zbliża się wojna i chciał się pożegnać z matką i rodziną mieszkającą w Jurczycach. Wizyta była krótka, jednodniowa, bo już następnego dnia generał wyjechał korzystając z okazji by "wózkiem" z bratem Karolem, odstawiającym zaasenterowane konie do Podgórza, zabrać się do Krakowa, gdyż pociągi z Zakopanego były przeładowane . Bracia pożegnali się na stacji kolejowej Podgórze – Płaszów.(15) Z parafią radziszowską był także związany Cezary Haller właściciel dóbr, działacz polityczny i oficer, urodzony dnia 17 kwietnia 1875r., brat Józefa Hallera. Ukończył Techniczną Akademię Wojskową w Wiedniu i odbył służbę wojskową w armii austriackiej. Potem wycofał się z wojska by osiąść w rodzinnym majątku w Jurczycach. Dzięki niemu Radziszów i Jurczyce, zostały połączone nowoczesną, jak na owe czasy drogą. W 1911r. wybrano go, z ramienia konserwatystów, na posła do parlamentu austriackiego (zajmował się sprawami Śląska Cieszyńskiego i występował w obronie prześladowanych Polaków z Poznańskiego), a w czasie I wojny światowej wstawiał się za legionistami z II Brygady internowanymi na Węgrzech. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, wstąpił do wojska polskiego w randze kapitana i walczył na Śląsku Cieszyńskim. Zginął pod Kończycami Małymi, dobity kolbami przez Czechów.(16)

Nieobojętne były losy mieszkańców parafii św. Wawrzyńca w Radziszowie pobożnym siostrom Haller, Annie i Ewie. Anna Hallerówna, nauczycielka i wielka patriotka, od roku 1919 była działaczką na obszarze całej Polski. Siostra jej Ewa, prowadziła gospodarstwo dworskie w Jurczycach i od roku 1913 pracowała w tutejszej parafii bardzo intensywnie, by rozbudzić ducha religijnego w ludności wiejskiej i propagować miłość do Ojczyzny.(17)

Elenchus Diecezji Krakowskiej podaje informację o tym, że dopiero w 1903r. szkoła radziszowska została przekształcona w czteroklasową, a część młodzieży z parafii radziszowskiej, mieszkająca w Jurczycach, od 1905r. zaczęła uczęszczać do wybudowanej staraniem rodziny Hallerów szkoły trywialnej w Jurczycach. Na podstawie kroniki parafialnej można tę wiadomość uzupełnić informacją o tym, że początkowo nauczycielką szkoły trywialnej w Jurczycach była Anna Hallerówna, późniejsza profesorka gimnazjum w Mysłowicach.

W Żywym Różańcu parafii radziszowskiej, w 1897r. działało 14 Róż z Radziszowa oraz dwie z Jurczyc. W Róży z Jurczyc zapisano pod nr 1: Anna Haller (zelatorka) a pod nr 2: Ewa Haller. Z tego wynika, że siostry Haller były pobożne i starały się świecić dobrym przykładem.(18) W roku 1915 istniało już w Radziszowie Bractwo Matek Chrześcijańskich, gdyż 16 maja 1915r. przedstawicielki tegoż bractwa wystosowały do biskupa krakowskiego prośbę o powołanie na proboszcza w Radziszowie administratora ks. Jettmara.

Z listu tego wynika, że przewodniczącą Bractwa Matek Chrześcijańskich w Radziszowie była właścicielka majątku w Jurczycach, Olga Hallerowa, zaś jej zastępczynią była jej córka Anna Hallerówna. Jak wynika z listy podpisanych do Bractwa Matek Chrześcijańskich, zapisanych było jeszcze 40 mieszkanek Radziszowa i Jurczyc, a między nimi Marya Paciorek, Magdalena Dudek, Rozalija Jezioro, Katarzyna Szwabowska, Stanisława Marszałek, Anna Pająk, Klimas Agnieszka, Marya Klimas, Katarzyna Pocięgiel, Maryja Kaim, Franciszka Jaskuła, Magdalena Krupnik, Agnieszka Ziarko, Maryjanna Płonka, Pająk Marya, Franciszka Zawada, Marya Kościelna, Aniela Kościelna, Anna Myśliwiec, Józefa Pająkowa, Magdalena Jamrozowa, Regina Ściborowa, Salomea Paciorek, Anna Krupnik, Rozalia Sermet, Marya Szwabowska, Zofija Łachman, Salomeja Kowalczykowa, Maryja Kościelna, Katarzyna Kościelna, Magdalena Łachmanowa, Anna Paleta, Anna Niechajowa, Apolonia Radomska i Anna Paleta. W szeregach czcicieli św. Franciszka byli też mieszkańcy Radziszowa i Jurczyc, bo wynika to z korespondencji proboszcza Władysława Proroka z 5 lutego 1916r. z Konsystorzem Biskupim w sprawie założenia w Radziszowie stowarzyszenia III zakonu św. Franciszka, gdyż "Kilkudziesięciu członków parafian tutejszych jest zapisanych do tegoż Zakonu przy kościele O.O. Franciszkanów w Krakowie, którzy proszą, aby im w parafii założyć trzeci Zakon a od OO. Franciszkanów nie mogę się o tem dowiedzieć na pewno". Po uzyskaniu z Konsystorza potwierdzenia, że w radziszowskim kościele nie był jeszcze kanonicznie zaprowadzony III Zakon, proboszcz Prorok przystąpił do przygotowań i listem z 24 lutego powiadomił Konsystorz: "Dla powiększenia chwały Bożej i ułatwienia zbawienia dusz parafianom moim pragnę założyć bractwo III Zakonu.....upraszam o łaskawe pozwolenie na kanoniczną erekcję tegoż bractwa w tutejszym kościele parafialnym. Erekcja ma nastąpić w Jurczycach ". Stosowne pozwolenie zostało wydane 26 lutego 1916r.(19) Erekcja kanoniczna III Zakonu św. Franciszka miała miejsce 7 marca 1916r. a dwór jurczycki został uhonorowany z racji wielkiej pobożności Hallerów, o czym świadczył ich udział w parafialnych misjach w 1895r. gdzie całej społeczności parafialnej dali "budujący przykład "(20)

O wielkiej religijności Ewy Hallerównej, która po wyjeździe siostry do Katowic nadal działała społecznie, świadczy też fakt, iż na jej pogrzebie w Radziszowie w 1930r. przemawiał reprezentant ks. arcybiskupa Adama Sapiehy, Akcji Katolickiej i Sodalicji Mariańskiej, "podnosząc zasługi zmarłej jako wychowawczyni młodych pokoleń ".(21) Ewa zmarła 15 stycznia, w obecności brata i siostry oraz kilku sióstr zakonnych, które podały jej zapaloną gromnicę, na dzień przed przyjazdem matki. Generał Józef Haller wspominał: "Przewieźliśmy zwłoki jej specjalnym samochodem, aby złożyć je w grobie rodzinnym na cmentarzu w Radziszowie. Drogi jej Śląsk żegnał ją serdecznie. Tłumy publiczności, dzieci oraz żeńskie zakony z duchowieństwem odprowadzały ją za granice Mysłowic. Potem już ja sam z matką i siostrą odprowadzałem dalej przez Oświęcim. Przy wjeździe do Skawiny przed mostem zatrzymała nas procesja z kościoła parafialnego w Skawinie z proboszczem na czele i z chorągwiami, chcąc ją pożegnać żałobnymi nieszporami w samym kościele. Widocznie Skawina zachowywała w pamięci jej społeczną pracę. Wreszcie dotarliśmy do Jurczyc, skąd następnego dnia wyruszył kondukt pogrzebowy do parafialnego kościoła w Radziszowie, a stamtąd na cmentarz. Tak wieś Jurczyce, jak i wszystkie dwory okoliczne i parafia Radziszów, oddawały siostrze ostatnią przysługę ".(22) Odmiennością zwraca na siebie uwagę na radziszowskim cmentarzu grób rodzinny Hallerów z Jurczyc, których związki z Radziszowem były w przeszłości bardzo silne.

Na trójczłonowym postumencie ustawiono betonowy krzyż z wieńcem. Na górnym członie cokołu widnieje napis "GROBOWIEC HALLERÓW", na środkowym napis "JAM JEST ZMARTWYCHWSTANIE I ŻYWOT KTO WE MNIE WIERZY ŻYW BĘDZIE." W grobie tym pochowano: Edmunda Hallera (2.VII 1872-20 VIII1916), Olgę Hallerową (1847-1940), Ewę Hallerówną (22 XI 1881-15 II 1930) i Annę Hallerówną (1876-1969). Uhonorowaniem życia i działalności Anny Hallerówny, której w latach po II wojnie światowej przyszło żyć poza rodzinnymi Jurczycami z powodu odebrania majątku rodzinie przez władze komunistyczne, był uroczysty pogrzeb w parafii radziszowskiej w 1969 r. Po uroczystościach żałobnych w kościele parafialnym św. Wawrzyńca na miejsce wiecznego spoczynku na radziszowskim cmentarzu odprowadził ją liczny kondukt, na czele którego, szedł ówczesny arcybiskup metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Był to ostatni pochówek w rodzinnym grobie Hallerów z Jurczyc, gdyż Karol – ostatni właściciel Jurczyc, ostatnie lata życia spędził w Krakowie, gdzie w 1967r. spoczął obok dziada i ojca na cmentarzu Rakowieckim, a pamięć jego syna Kazimierza Hallera, który zamordowany został w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, upamiętnia jedynie tablica wmurowana w ścianę zewnętrzną radziszowskiej świątyni. Łza się w oku kręci, iż wspaniała inicjatywa gorącego patrioty naszej małej radziszowskiej Ojczyzny (wówczas ucznia VII klasy miejscowej szkoły podstawowej), Janusza Bierówki, by sprowadzone do Polski prochy generała Józefa Hallera złożyć w radziszowskiej świątyni lub w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym w Radziszowie, nie spotkała się z akceptacją ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Kwaka i parafian radziszowskich. Może to jednak krzywdzący sąd, bo może ten pomysł nie spotkał się z akceptacją ówczesnych władz państwowych? Jak się stało, to się stało, ale chcąc uczcić naszego wielkiego rodaka i dumę naszej parafii musimy teraz odwiedzać kościół garnizonowy św. Agnieszki w Krakowie. Lokalnie najlepszą formą uczczenia naszego wielkiego rodaka i współparafianina, powinno być dbanie o mogiłę tej, która go urodziła i wychowała – Olgi Hallerowej i Jej dzieci, a także zmówienie gorącej modlitwy za spokój Ich Dusz, jako że wywodzili się oni z przykładnie religijnej i społecznikowskiej rodziny.

Autor: Andrzej Śliwonik

(1) J. Zinkow, Wokół Tyńca i Skawiny, s. 296-297.
(2) Hallerowie w: Polski Słownik Biograficzny, Z. 26, Kraków 1946r., s. 251.
(3) Zinkow, Wokół Tyńca i Skawiny, s.296 - 297.
(4) J. Zinkow, Wokół Tyńca i Skawiny, s. 304.
(5) J. Haller, Pamiętniki: z wyborem dokumentów i zdjęć, Londyn 1964, s. 16.
(6) J. Haller, Pamiętniki, s. 175.
(7) Archiwum parafii w Radziszowie, Liber natorum et baptistorum.
(8) J. Haller, Pamiętniki, s. 271.
(9) J. Paciorek, Wspomnienia z naszej młodości, Głos Radziszowa, nr 5 lipiec 1998, s. 3-4
(10) J. Haller, Pamiętnik, s.17.
(11) Ibidem, s.42.
(12) Ibidem, s.46.
(13) Ibidem, s.199-120.
(14) Ibidem, s. 268.
(15) Ibidem, s. 298.
(16) Jurczyce w: Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego, pod red. F. Sulimierskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1882 t. IV, s. 690
(17) Kronika parafii św. Wawrzyńca w Radziszowie.
(18) Kronika parafii Radziszów.
(19) AKMK, Teczka parafii Radziszów, APA273 .
(20) J. Sokołowicz, Radziszów w: Roczniki Obydwóch Zgromadzeń św. Wincentego a`Paulo , Rok V, nr 1, Kraków 1899, s. 36 .
(21) J. Haller, Pamiętniki, s. 271.
(22) J. Haller, Pamiętniki, s. 270-271.

Stowarzyszenie

ul. Szkolna 4
32-052, Radziszów

Nasz rachunek:
Krakowski Bank Spółdzielczy
Oddział Skawina

10 8591 0007 0310
0561 8792 0001