Dzisiaj jest: Czwartek, 30 marca 2017
Imieniny obchodzą: Amelia, Aniela, Częstobor, Jan, Kwiryna, Kwiryn
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
Opublikowano: czwartek, 09, maja 2013 08:25
 
Aniela Krzywoniówna
- bohaterka z pod Lenino
 
Aniela Krzywoń urodziła się 27 IV 1925 roku w Puźnikach, pow. Buczacz, woj. Tarnopolskie na dawnych Polskich Kresach Wschodnich. Rodzice jej, Tadeusz i Rozalia Leniartek pochodzili z Radziszowa i w okresie międzywojennym jako osadnicy rolni osiedlili się na Kresach Wschodnich.

Spokojna egzystencja została przerwana w 1939 roku.
 
W wyniku wojny i zmowy politycznej Ribbentrop-Mołotow, województwo tarnopolskie zajęte zostało przez wojska radzieckie. Rodzina Krzywoniów, w ramach niszczenia polskości wywieziona została na niegościnną Syberię, do miejscowości Jakunino w rejonie Irkucka, a następnie do Kańska (Kraj Krasnojarski), gdzie małoletnia Aniela zatrudniona była początkowo w zakładach przemysłu drzewnego, a następnie w charakterze frezera w zakładach zbrojeniowych. Wszystko tu było jednak obce i różne od rodzinnych, gęsto zaludnionych i przyjaznych człowiekowi okolic. Tutaj, w Kraju Krasnojarskim, we Wschodniej Syberii, na powierzchni 2400 tyś. km2 (obszar ośmiokrotnie większy od obecnej powierzchni Polski) zamieszkiwało zaledwie 2800000 mieszkańców, przy czym ponad połowa ludności skoncentrowana jest w miastach.
Oznacza to, że poza miastami gęstość zaludnienia nie przekracza 0.6 osoby na km2, a więc blisko 200 razy mniej niż w Polsce. Sytuację pogorszył fakt, że zesłańcy nie byli ludźmi wolnymi.
Nikt nie miał prawa wrócić w rodzinne strony. Wydawało się, że przyjdzie skończyć żywot na obcej ziemi. Sytuacja zmieniła się po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. Po podpisaniu porozumienia między rządem gen. Władysława Sikorskiego i rządem radzieckim otwarła się szansa porzucenia miejsca zesłania i powrotu do kraju z bronią w ręku. Część szczęśliwców opuściła Związek Radziecki z Armią Andersa, lecz po ujawnieniu zbrodni katyńskiej i zerwaniu stosunków dyplomatycznych między rządami Polski i ZSRR ta możliwość została zamknięta.
Ponowną szansę powrotu do kraju stworzyło powstanie w ZSRR wojska polskiego pod dowództwem gen. Berlinga. Było to otwarcie dla dziesiątków tysięcy zesłańców nie tylko najkrótszej, jak głosiła oficjalna propaganda, lecz po prostu jedynej możliwej w tamtych warunkach drogi do kraju.
Nic dziwnego, że skorzystała z tego młoda Aniela z innymi członkami rodziny. 29 maja przybyła do obozu w Sielcach nad Oką, gdzie 15 lipca 1943 wraz z tysiącami żołnierzy złożyła przysięgę żołnierską. Tam też spotkała stryjeczną siostrę Wandę, a później jej ojca Albina i stryj Franciszka. Po krótkim przeszkoleniu, już 11 X 1943 Aniela Krzywoń wraz z całym I Korpusem Polskich Sił Zbrojnych. (12177 żołnierzy) dotarła się pod Lenino.
Pierwsza Dywizja Wojska Polskiego przystąpiła do ataku w niekorzystnych warunkach, bo na bagnistym terenie. Nieskoordynowane działania skrzydeł (Armia Radziecka) nie pozwoliły na wykorzystanie efektów działania wojska polskiego, które poniosło znaczne straty (502 zabitych. 663 zaginionych i 1776 rannych). Na skutek dużych strat w walkach 12-13 X 1943 Dywizja została wycofana z frontu.
W czasie walk pod Lenino, w 4 godziny po rozpoczęciu bitwy zginęła nasza bohaterka. Okoliczności jej śmierci są powszechnie znane. W dniu 12 X 1943 r. Aniela Krzywoń pełniła służbę przy samochodzie sztabowym wypełnionym ludźmi i dokumentami sztabowymi. Około godziny 14:30 (dwie i pół godziny po rozpoczęciu ataku na pozycje niemieckie) samoloty niemieckie zbombardowały i ostrzelały samochód sztabowy. Krzywoniówna nie zważając na płomienie i bombardowanie pomogła rannym i uratowała dokumenty sztabowe. Wielki ogień zbombardowanego samochodu zagrodził jej drogę odwrotu. Zginęła jako żywa pochodnia. O jej śmierci wspomina ówczesny dowódca armii, generał Zygmunt Berling:
"Okoliczności śmierci Anieli Krzywoniówny wywarły na mnie i na wszystkich ogromne wrażenie. Jej bohaterstwo, odwaga i poświęcenie, dzielność naszych walczących kobiet - można było wtedy uhonorować i utrwalić w narodowej pamięci tylko nadaniem najwyższych odznaczeń wojskowych. Dlatego rozkazem odznaczyłem szeregowca Anielę Krzywoń i kapitana Wysockiego - Krzyżem Virtuti Militari i wystąpiłem do najwyższych władz radzieckich o pośmiertne nadanie im tytułu Bohatera Związku Radzieckiego".
Tak więc Aniela Krzywoniówna stała się trzecią z kolei Polką odznaczoną tym najwyższym polskim odznaczeniem bojowym (pierwszą była w 1809 roku Joanna Żubrowa za zasługi podczas zdobywania Zamościa przez wojska Księstwa Warszawskiego - drugą Lucyna Daszkiewiczówna za zasługi w okresie wojen 1914-1920).
Niezależnie od tego Aniela Krzywoniówna została, jako pierwszy żołnierz polski, odznaczona pośmiertnie tytułem Bohatera Związku Radzieckiego, oraz najwyższymi orderami radzieckimi: medalem Złotej Gwiazdy i Orderem Lenina. W okresie powojennym, w 1985 roku w miejscu jej zesłania w Kańsku na Syberii, wzniesiono jej jedyny dotychczas pomnik, zlokalizowany przy ulicy jej imienia.
Warto wspomnieć również o innych członkach rodziny Krzywoniów, którzy swoją jedyną z możliwych dróg do Ojczyzny rozpoczynali w Sielcach nad Oką. Ojciec Wandy, Albin, który jako oficer przeszedł szlak bojowy, zginął w bratobójczej walce z podziemiem antykomunistycznym w Antoninku koło Ostrowa Wielkopolskiego. Jej stryj, Franciszek, w walkach pod Lenino został ciężko ranny, a stryjeczna siostra, Wanda doszła do Berlina, została odznaczona Krzyżem Grunwaldu III klasy i dosłużyła się stopnia majora. Inna krewna, Wiktoria Krzywoń w szeregach II Armii Wojska Polskiego zakończyła kampanię wojenną w Dreźnie i odznaczona została m. in. medalem "Zasłużony na Polu Chwały".
 
Tadeusz Dybeł, "Głos Radziszowa" nr 11, V 2001, s. 1, s. 8.

Stowarzyszenie

ul. Szkolna 4
32-052, Radziszów

Nasz rachunek:
Krakowski Bank Spółdzielczy
Oddział Skawina

10 8591 0007 0310
0561 8792 0001