Dzisiaj jest: Niedziela, 17 grudnia 2017
Imieniny obchodzą: Florian, Jolanta, Olimpia, Warwara, Żyrosław
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

 

 
Dwór Dzieduszyckich
- wstęp -
 
Okazały budynek dworu w Radziszowie w stylu późnoklasycystycznym zbudowany został w I ćwierci XIX w. z fundacji rodziny Dzieduszyckich.
 
W dniu 1 września 1790 r. rodzinie tej dobra w Radziszowie przekazane zostały przez władze austriackie w ramach odszkodowań za ziemie przejęte w Galicji wschodniej.

Do tego czasu Radziszowem, który był własnością skarbu państwa austriackiego, zarządzali dzierżawcy. Rząd austriacki zaś, przejął Radziszów z rąk benedyktynów tynieckich, tuż przed kasatą klasztoru.

W kronice rodziny Dzieduszyckich napisano, że przejęty folwark znajdował się w bardzo złym stanie. Budynki były stare i zniszczone, a majątkiem ziemskim źle zarządzano. Być może jedna z poważniejszych decyzji Dzieduszyckich, zaraz po przybyciu do Radziszowa, dotyczyła wzniesienia nowego budynku mieszkalnego. Obiekt ten zastąpił zapewne wcześniejszy, może drewniany dwór.

Projekt nowej siedziby powierzono znanemu i cenionemu teoretykowi i praktykowi architektury, księdzu Jezuicie Sebastianowi Alojzemu Sierakowskiemu, który żył w latach 1743 - 1824. Plan tego dworu powstał tuż przed jego śmiercią. Wybitny projektant pochowany został w podziemiach katedry na Wawelu. Sebastian Sierakowski pozostawił po sobie wiele pamiątek architektonicznych w Krakowie, jak też w Wadowicach, Radziszowie i Pleszowie. Napisał też książkę pt. "Architektura obejmująca wszelki gatunek murowania i budowania" (rok wydania 1812).

Nowy budynek usytuowano w zachodniej części ośmiohektarowej posiadłości dworskiej i tym samym znalazł się w centrum wsi, w zakolu rzeki Skawinki, w sąsiedztwie kościoła, od którego prowadziła aleja wysadzana drzewami. Wokół nowego dworu urządzony został park krajobrazowy, jak też ogrody kwiatowe, warzywne i sad.

Dwór powstał na planie prostokąta, jako zwarta bryła z dwoma kondygnacjami nakrytymi czterospadowym, kalenicowym kołkowanym dachem. Najbardziej ozdobnymi zachowanymi elementami elewacji, są okna z półkolistymi nadokiennikami ze stiukowymi palmetami. Trzy centralne okna piętra od strony południowej ozdobione zostały trójkątnymi przyczółkami z orłami i amorkami. Pod dachem obiega w koło budynku ozdobny gzyms. Część parterową dworu zdobiło boniowanie. Do dziś nie zachowało się pierwotne główne wejście do budynku od strony północnej, które zapewne było wyeksponowane, jak to bywało w tego typu obiektach.

Dwór wyposażono w dwie, zachowane do dziś klatki schodowe, w tym jedną reprezentacyjną w centralnej części budynku, tzw. trójbiegową. Część parterowa, gospodarczo-mieszkalna, posiada pomieszczenia ze sklepieniami kolebkowymi. Wysokość ścian pierwszego piętra mierzy pięć i pół metra. Dwie sale mają powierzchnie po siedemdziesiąt metrów kwadratowych. Środkowa komnata reprezentacyjna dworu na pierwszym piętrze, ozdobiona została kominkiem. W tych pomieszczeniach również zastosowano ozdoby w postaci gzymsów, obiegających wokół ścian tuż pod sklepieniem. Do pomieszczeń pierwszego piętra prowadzą ozdobne, dwuskrzydłowe drzwi. Pomieszczenia są jasne. Na piętrze okna mają prawie podwójną wysokość w stosunku do okien parteru.

W 1826 r. dwór zniszczony został przez pożar. W II ćwierci XIX w. poddano go pierwszej poważnej przeróbce. Dobudowano wówczas od południowej strony, symetrycznie w stosunku do układu okien, obszerny, dwukondygnacyjny taras. Jego górna część wsparta została na czterech filarach. Taras ten był zdobiony balustradami i schodami po obu jego stronach.

Taki wygląd dworu dokumentują zdjęcia zachowane w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.
Na podstawie jednego z nich, Piotr Birówka namalował dużych gabarytów obraz zdobiący korytarz nowej szkoły.

W 1857r. dwór odziedziczyła Helena Pawlikowska z Dzieduszyckich. Bywał tu też jej syn Tadeusz Pawlikowski, dyrektor Teatru Miejskiego w Krakowie (obecnie Teatru im. J. Słowackiego). W 1877 r. nabyła go Karolina Oksza Orzechowska. Od 1880 r. mieszkała tu księżna Róża de Bessano. Następnie właścicielami byli hrabiostwo Mieroszowscy.

Na przełomie XIX i XX w. dwór nabyli adwokaci z Krakowa. Najpierw dr Władysław Lisowski, później dr Stefan Kirchmayer.

W 1909 r. dwór zakupiony został przez gminę Radziszów wraz z terenem o łącznej powierzchni 800 sążni, za kwotę 21.500 koron, z przeznaczeniem na szkołę. Zanim dzieci przeniosły się ze starej, drewnianej szkoły do nowej placówki oświatowej w pałacu, przeprowadzono generalny remont, łącznie z przeróbkami układu pomieszczeń w części parterowej. Jak podają źródła, pracami budowlanymi kierował Marceli Kucharski, budowniczy z Krakowa. Nadzór nad remontem powierzono nowemu dyrektorowi szkoły, Józefowi Cieszanowskemu.

W pomieszczeniach na parterze wydzielono mieszkanie dla dyrektora szkoły, na które składały się kuchnia i dwa pokoje, dwie sale lekcyjne, kancelarię, szatnię na korytarzu i salkę do slöjdu, tj. zajęć ręcznych wprowadzonych w polskim szkolnictwie w końcu XIX w. Na pierwszym piętrze utworzono cztery sale lekcyjne i dwie szatnie na korytarzach.

Prawdopodobnie w czasie tego remontu, usunięto uszkodzony taras na wysokości pierwszego piętra, pozostawiając tylko jego część na wysokości parteru.

Uroczyste otwarcie nowej placówki, przy udziale inspektora Seweryna Udzieli, miało miejsce w dniu 30 października 1909 r. Poświęcenia dokonał proboszcz radziszowskiej parafii, ksiądz Marceli Zauss.

W czasie I wojny światowej w budynku dworu stacjonowało wojsko austriackie w terminie od 10 sierpnia 1914 r. do 20 października 1915 r. Żołnierze pozostawili po sobie duże zniszczenia. Kolejne spowodował wielki pożar z 22 czerwca 1917 r., kiedy to od wysokiej temperatury, (spłonęły 53 domy i 30 stodół), popękały dachówki i szyby w jego oknach. Wnętrza zanieczyściła sadza.

W 1934r. przeprowadzono remont elewacji dworu, usuwając ozdobne boniowanie na wysokości parteru. Koszt remontu wyniósł 2.500 złotych.

W dniu 26 maja 1939 r. szkołę wizytował sam książę - biskup krakowski, metropolita Adam Stefan Sapieha.

Rok 1944, to kolejny cień w historii dworu. Zajmują go żołnierze niemieccy, którzy pozostawiają kolejne zniszczenia. W dniach 17 i 18 stycznia 1945r. w czasie wycofywania się oddziałów niemieckich, na centrum Radziszowa spadły bomby lotnicze, przyczyniając się do pęknięć murów dworu. Naukę wznowiono jednak już 1 lutego 1945 r., po przeprowadzeniu drobnych napraw.

W 1947 r. powołano komitet przebudowy szkoły. Sporządzony został wówczas plan przez powiatowego architekta, inż. Z. Sieniawskiego. Gruntownego remontu budynek dworu doczekał się jednak dopiero w 1952r. Wymieniono wówczas pokrycie dachu, wymieniono część stropów nad salami pierwszego piętra, zmieniono kilka okien. Stopniowo wprowadzono prąd i centralne ogrzewanie.

Do 1997r., tj. do czasu przeniesienia placówki szkolnej do nowego obiektu, budynek dworu przechodził jeszcze kilka drobnych remontów i napraw. Przez 88 lat naukę pobierały tu rzesze radziszowian.

Aktualnie budynek stoi pusty, niszczeje i niekorzystnym swoim wyglądem zwraca na siebie uwagę, choć wpisany jest do rejestru zabytków.

Stowarzyszenie "Nasz Radziszów", podjęło się starań o jego rewaloryzację i przywrócenie mu dawnej świetności, by znów służył mieszkańcom Radziszowa i gminy.

Już od dwóch lat trwają starania, jak też gromadzone są niezbędne dokumenty, uprawniające do rozpoczęcia remontu. Gotowe są m.in.: Program prac konserwatorskich z maja 2003r.; Koncepcja zagospodarowania zabytkowego XIX w. dworu z września 2003r.; Opinia konserwatorska dotycząca sprawdzenia stanu i zachowania polichromii z listopada 2003r. oraz Orzeczenie dotyczące stanu technicznego budynku ze stycznia 2004r. Dwa dokumenty opłaciło Stowarzyszenie, pozostałe dwa i wiele jeszcze innych opłacił Urząd Miasta i Gminy Skawina.

Prace odkrywkowe wykonane przez konserwatorki dział sztuki panie Małgorzatę Słowik i Magdalenę Getler przyniosły nowe informacje o dworze, tj. o zdobiących go polichromiach, o układzie pierwotnym pokoi na pierwszym piętrze jak też piwnicach pod dworem. To niewątpliwie podnosi rangę tego zabytku i tym bardziej podkreśla potrzebą jego remontu.

Z dużym pietyzmem dokonywano odkryć fragmentów malowideł ściennych z początku XIX w. Przetrwały one prawie sto lat pod kolejno nakładanymi warstwami malarskimi od czasu adaptacji budynku na szkołę. W szczególnie dobrym stanie przetrwały te w salach pierwszego piętra.

Najcenniejsze są te, które zdobią największą salę - zwaną kiedyś przez starszych mieszkańców Radziszowa salą ze sceną. Z tego pomieszczenia wychodzą trzy okna na południową stronę. Ściany jej ozdobione są malowidłami w formie dużych luster z ramami malowanymi w wole oczka. Kiedyś te przestrzenie wypełniały może portrety lub inne obrazy. Szczególnie bogato ozdobione są tu detale sztukatorskie, tzn. gzymsy, które w dwóch rzędach obiegają salę tuż pod sufitem. Namalowane są na nich wole oczka, liście akantu i tzw. perełki. Zainteresowanie każdego budzi przestrzeń na ścianie pomiędzy gzymsami. Zdobi ją bogato namalowana wić roślinna z liści akantu. Tu również zachował się pierwotny, nie naruszony od początku, sufit zdobiony malowidłami przypominającymi lazurowe niebo. Z całą pewnością wiemy, jak ogrzewane było to pomieszczenie. W rogach stały dwa duże kaflowe piece. Kominek służył tu tylko jako winda do transportowania jedzenia z poziomu parteru. Z tej też komnaty było wyjście na taras, który nie dochował się do naszych czasów. Roztaczał się stąd widok na ogród, rzekę i daleko na wzgórza w rejonie Bęczarki i Krzywaczki. Można było też schodami po obu stronach tarasu zejść na poziom parteru budynku lub wprost do ogrodu. W omawianej sali odkryto też pierwotny układ komunikacyjny pomiędzy pokojami pierwszego piętra. W południowej części pierwszego piętra sale ułożone były w sposób amfiladowy. Odkryto zamurowane sto lat temu otwory drzwiowe, łączące największą salę z pokojami tak po stronie zachodniej, jak też po wschodniej.

Sala, z której dwa okna wychodzą na stronę zachodnią, a więc w kierunku kościoła, pierwotnie nie była taka duża. Kiedyś były tu dwa mniejsze pomieszczenia. Dowodzą tego odmienne polichromie w jednym, dziś dużym pomieszczeniu o powierzchni siedemdziesięciu metrów kwadratowych. Malowidła w tej sali mają motyw architektoniczny z iluzjonistycznym przedstawieniem.
Sale od strony wschodniej, tj. z oknami wychodzącymi na stronę Wytrzyszczku, też miały inny układ. Dziś są tu dwie sale, a kiedyś były trzy.

W każdym pomieszczeniu na tej kondygnacji dominuje inny kolor, ale wzory i ich układ stanowi o dostojnym, pałacowym charakterze wnętrz. Ozdoby w formie podwójnych gzymsów były w każdym pomieszczeniu pierwszego piętra.

W oryginalny sposób ozdobiona została klatka schodowa. Zachowała się tu polichromia w postaci iluzjonistycznie malowanej okładziny kamiennej w tonacji jasnofioletowej z ciemnofioletowymi kropkami.

Odkryte malowidła na parterze są w gorszym stanie, nie są tak cenne i nie występują w każdym pomieszczeniu. Najlepiej zachowane są tu rozety na sufitach. Wejście do budynku od strony północnej wyglądało kiedyś inaczej. Było bogato zdobione. Zachował się tu portal z piaskowca, ale nie zachowały się prawdopodobnie ozdobne schody.

Prace wykonane w listopadzie 2003r. przyniosły kolejne, ciekawe odkrycia. W piwnicach odkryto stary piaskowcowy portal. Pochodzi on zapewne z czasu, gdy piwnice powstały, a zbudowano je pod wcześniejszy budynek dworu. Odkryto również, że piwnice są tak rozległe, jak cała powierzchnia obecnego budynku. Większość pomieszczeń piwnic są dziś zasypane. Planuje się, by je oczyścić i tym samym przysporzyć powierzchni stylowych dla celów gastronomicznych i socjalnych. Ściany piwnic tworzą nie otynkowane ciosy z kamieni piaskowca.

Aktualnie przygotowywany jest z zamówienia Urzędu Miasta i Gminy Skawina plan remontu dworu, a więc ostatni, najobszerniejszy i najdroższy dokument. Jego ukończenie przewidziano na połowę roku 2004.

Urząd Gminy i Stowarzyszenie "Nasz Radziszów" starają się o pozyskanie środków finansowych niezbędnych by ruszyć z pracami remontowymi. My wystąpiliśmy do Ministerstwa Kultury i Sztuki jak też do Departamentu Edukacji i Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Myślimy też o środkach unijnych.
Oczekujemy na wnioski, pomoc i porady przy odbudowie dworu. Może Tobie, lub Twojej firmie będzie on kiedyś służył?
 
Opracował: Janusz Bierówka

Stowarzyszenie

ul. Szkolna 4
32-052, Radziszów

Nasz rachunek:
Krakowski Bank Spółdzielczy
Oddział Skawina

10 8591 0007 0310
0561 8792 0001