Dzisiaj jest: Piątek, 18 sierpnia 2017
Imieniny obchodzą: Agapit, Bogusława, Bronisław, Helena, Ilona, Klaraa
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
 
Festyn
„Niedziela w naszym Radziszowie”
26 czerwca 2005r.
 
Stało się już tradycją, że w pierwszą niedzielę wakacji, w ogrodach plebanii w Radziszowie, w samym centrum tej wiekowej miejscowości w gminie Skawina, odbywają się festyny. Były już trzy i każdy pod tym samym hasłem: "Niedziela w naszym Radziszowie". Hasło nawiązuje do nazwy organizatora, którym jest Stowarzyszenie "Nasz Radziszów", ale nie to jest najważniejsze. Wszystkim festynom przyświeca zawsze ten sam cel. Chodzi o propagowanie potrzeby remontu dworu Dzieduszyckich w Radziszowie, jak też i pozyskiwanie funduszy na ten szczytny cel.
Z roku na rok program festynu jest coraz bogatszy, coraz więcej też uczestniczy w nim gości. Daje się odczuć, że impreza wpisała się już w kalendarz wydarzeń kulturalnych w okolicy. Można wtedy odpocząć na świeżym powietrzu, zobaczyć szereg występów na scenie, zatańczyć. Można też nieźle podjeść i napić się choćby piwa. To wszystko sprawia, że przybywają na tę imprezę całe rodziny nie tylko z naszej gminy, przyjeżdżają też goście z Krakowa i sąsiednich gmin. Tak, bo każdy może tu coś znaleźć dla siebie. Na dzieci czeka zawsze sporo konkursów. Ich laureaci otrzymują liczne i ciekawe nagrody, a każdy uczestnik i tak dostaje słodycze i inne rarytasy.
Na wszystkich uczestników festynu, starszych i młodszych, czekają zawsze takie rozrywki jak: karuzela, zjeżdżalnie, dmuchany zamek, eurobungy, samochodziki akumulatorowe itp.
Organizatorzy stawiają nie tylko na rozrywkę, ale przy okazji zabawy chcą połączyć przyjemne z pożytecznym i zawsze zapraszają tych, którzy mogą przekazać swoją wiedzę przydatną młodzieży i dzieciom. W tym roku czynne było stoisko skawińskiego komisariatu policji, gdzie można było pogłębić swoją wiedzę w zakresie przepisów o ruchu drogowym, zapoznać się z zasadami umożliwiającymi bezpieczne korzystanie z wakacji, a między innymi pouczano jak uchronić się przed powszechnie zagrażającej falą narkomanii. Tu też na uczestników czekały drobne nagrody i upominki.
Bardzo ważną sprawą jest umiejętność udzielania pierwszej pomocy, tzw. przedmedycznej i umiejętność zawiadamiania służb niosących pomoc. W tym roku poproszono wolontariusza z krakowskiego oddziału PCK, by udzielał instrukcji i pokazywał jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy.
Przy wejściu na imprezę, na placu parkingowym eksponowane były wozy bojowe oraz sprzęt gaśniczy radziszowskiej Ochotniczej Straży Pożarnej. Ten współczesny, jak też i z pierwszej połowy XX wieku. Dzieci i młodzież chętnie zaglądali do kabiny kierowcy w takim niecodziennym, ciężkim pojeździe bojowym, jak też do kabiny w której siedzą już umundurowani strażacy pędzący do pożaru. Ciekawi mogli zobaczyć jak włącza się pompy i jak należy kierować wężem strumień wody w płonące miejsca. Były momenty, że strażacy nie nadążali z udzielaniem odpowiedzi.
W tym czasie najczęściej tatusiowie, choć nie tylko, oglądali nowe modele samochodów marki Skoda, które tu prezentował Autosalon Murawski s.j. z Wieliczki. Panowie kierowali swe kroki do lśniących w słońcu Oktavii, panie zaś częściej oglądały nieco mniejsze Fabie. Wszyscy zaś w koło obchodzili zabytkowy już pojazd - starą Oktavię, rówieśniczkę polskich Warszaw i Syrenek. Był to też najczęściej fotografowany obiekt.
Przekraczając wejście do tzw. księżego ogrodu, mówiąc po radziszowsku, nabyć można było cegiełki na odbudowę dworu. Sprzedawano licznie te po 5, 10, 20 jak też i po 50 złotych. Na nabywców cegiełek czekały bowiem cenne nagrody. Każda cegiełka miała swój unikatowy numer. Losowanie, jak co roku odbywa się na scenie. W tym roku np. dla szczęśliwego nabywcy cegiełki za 50 złotych czekało DVD. Przy tym stoisku można było nabyć też pocztówki z widokami Radziszowa. Każdy mógł przybić sobie na nich okolicznościową pieczęć upamiętniającą festyn i przypadającą w tym roku wyjątkową rocznicę 900-lecia Radziszowa. Z tej okazji wydane zostały też przez Urząd Miasta i Gminy w Skawinie foldery poświęcone naszej miejscowości. Z uwagi na ich ograniczoną ilość, dawano je tylko tym, którzy zakupili cegiełkę za 50 zł. Można było też kupić tu znaczki - butony z herbem Radziszowa i napisem nawiązującym do 900-lecia miejscowości.
Jak co roku sprzedawano też mapy naszej wsi z naniesionymi nazwami ulic, jakie wprowadzono tu przed kilku laty. Obok wejścia na teren festynu wystawione były eksponaty, które miały być później zlicytowane na scenie.
Nieco dalej kusiły stoiska z lodami. Jedno z nich prowadziły dziewczęta z młodzieżowego koła Stowarzyszenia "Nasz Radziszów", ze swoją opiekunką Panią Jolą Kawaler na czele.
Dużą uwagę gości festynu przyciągały wyeksponowane obrazy miejscowych twórców - Pani Jadwigi Chorabik i Pana Józefa Bolisęgi. Radziszowianie mogli je podziwiać po raz kolejny, a wielu gości nie znających ich prac wcześniej, zainteresowanych było zamówieniem obrazu do swoich domowych kolekcji.
Prowadzący festyn na scenie konferansjerzy, Pani Agnieszka Partridge redaktorka ośrodka telewizyjnego na Krzemionkach i Pan Janusz Bierówka prezes Stowarzyszenia "Nasz Radziszów" zachęcali do oglądania występów na scenie, a prezentowali się w tym roku m.in.: grupy taneczne z miejscowych szkół, Centrum Kultury i Sportu w Skawinie; grupa Amazing; Kapela Ludowa z Radziszowa; orkiestry dęte z Radziszowa i Niepołomic; znany z ekranów telewizyjnych kabaret Pirania i gwiazda wieczoru - zespół Kwaśnica Bavarian Show. To przy muzyce tej bawarsko-tyrolskiej kapeli uczestnicy bawili się tańcząc przez kilka godzin.
Dużą atrakcją dla "łowców autografów", byli nasi goście specjalni. Na scenie wspominał swoje radziszowskie czasy Pan Jerzy Fedorowicz - znany aktor, reżyser, dyrektor Teatru Ludowego w Nowej Hucie, radny województwa małopolskiego. Licytację na scenie pomagał przeprowadzić znany i ceniony aktor telewizyjny i teatralny Pan Dariusz Gnatowski. Szerszej publiczności znany jako odtwórca roli Pana Boczka z serialu "Świat według Kiepskich". To dzięki jego werwie, niezwykłemu zaangażowaniu i talentowi aktorskiemu, zlicytowano wszystkie eksponaty, a niektóre za całkiem niezłe kwoty.
Było też coś dla ciała. Ustawiono kilka stanowisk gastronomicznych, gdzie nabyć można było różnego rodzaju napoje chłodzące, kawę, herbatę, słodycze, itp. Najbardziej oblegane jednak były rollbary z piwem i grille, gdzie serwowano: kiełbaski, steki, pieczone skrzydełka i nóżki kurczaków. Organizatorzy nie zapomnieli o wygodzie konsumentów. Przygotowali kilkadziesiąt tzw. ławostołów z parasolami, by można było sobie usiąść, zjeść i odpocząć po tańcach. Dla tańczących przygotowany był olbrzymi namiot o rozmiarach 15 na 20 metrów, by zapewnić komfort bawiącym się, a w razie niepogody dać schronienie przed deszczem. Pogoda jednak wówczas dopisała. Słońce nie paliło i nie było deszczu.
Na zakończenie imprezy odbył się niezwykły pokaz sztucznych ogni, któremu towarzyszyła odpowiednio dobrana kompozycja muzyczna. Zachwyceni widzowie nagrodzili ten spektakl długimi i gromkimi brawami.
Dzięki tym trzem imprezom, społecznie pracujący członkowie Stowarzyszenia zgromadzili na koncie dla ratowania zabytkowego dworu ponad 30.000,00 zł. Było to możliwe dzięki ich wielkiemu wkładowi pracy, ale i niezwykłej hojności uczestników zabaw pod gołym niebem. Festyny te spełniły jeszcze jedną ważną rolę. Przyczyniły się do dalszej integracji miejscowej społeczności i działających tu organizacji.
Z uwagi na to, że jest już gotowa pełna dokumentacja niezbędna do rozpoczęcia prac remontowych, radziszowianie czekają teraz na ruch ze strony radnych i Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie. To od nich zależy, kiedy rozpoczną się pierwsze prace. Zwlekać nie ma co, bo choćby sam dach dworu jest w krytycznym stanie. Żal by było, żeby zapadł się niszcząc przy okazji zachowane we wnętrzach przestronnych komnat dworu, ciekawe barwne polichromie z początku XIX wieku. Liczne organizacje kulturotwórcze z naszej miejscowości mogły by tam znaleźć swoje miejsce, ponieważ na dzień dzisiejszy nie mają się gdzie podziać. Tam zaś było by miejsce na próby, spotkania i występy. Radziszowska młodzież, miała by gdzie spotykać się po lekcjach, gdyż w piwnicach dworu planowane jest otwarcie kawiarenki internetowej.
Członkowie Stowarzyszenia chcą, by dwór w przyszłości stał się centrum kulturalnym i turystycznym w gminie. W opracowaniu są plany ścieżek rowerowych po okolicznych miejscowościach i szlaki turystyczne prowadzące do ciekawych ciekawych zabytkowych miejsc w regionie.
W samym Radziszowie mamy czym się pochwalić turystom. Jest tu przede wszystkim stary, zabytkowy, pięknie wyposażony i odnowiony kościół, przy którym w czasie swojej ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny zatrzymał się Ojciec Święty Jan Paweł II, jadąc z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej.
Inna ciekawostką jest Izba Regionalna ukazująca wygląd wnętrza wiejskiej chaty z przełomu XIX i XX wieku. We wnętrzach odnowionego dworu planowane jest organizowanie wystaw poświęconych historii 900-letniej wsi, historii dworu i jego mieszkańców.
Stąd też niedaleko do lasu, a w nim do rezerwatu przyrody "Kozie Kąty". Są tam rzadko spotykane okazy fauny i flory. Świeże powietrze i ukształtowanie terenu zachęcają do długich spacerów po lesie, wzdłuż szczytów wzniesień ciągnących się wokół Radziszowa, skąd roztaczają się piękne widoki na: Kraków, Skawinę, pogórze karpackie, Kalwarię i Lanckoronę. Spacerować też można wzdłuż brzegów rzeki Skawinki. Wędkarze mogą tu do woli odpoczywać łowiąc ryby. Amatorzy opalania się jak i ci, którzy chcą schronić się przed słońcem, znajdą tu dla siebie odpowiednie miejsce.
 
Opracowała: Barbara Bierówka

Stowarzyszenie

ul. Szkolna 4
32-052, Radziszów

Nasz rachunek:
Krakowski Bank Spółdzielczy
Oddział Skawina

10 8591 0007 0310
0561 8792 0001