Dzisiaj jest: Sobota, 19 października 2019
Imieniny obchodzą: Ferdynand, Fryda, Pelagiusz, Piotr, Siemowit, Skarbimir, Toma, Ziemowit
Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
Opublikowano: poniedziałek, 25, marca 2013 12:00

O wzajemnym dźwiganiu ciężarów w aspekcie budowania nadziei

W dniach 15 - 17 marca 2013 roku odbyły się w Ludźmierzu X Jubileuszowe Rekolekcje z ks. Tischnerem pod hasłem "Jeden drugiego ciężary noście". Prowadził je bp Grzegorz Ryś, słuchaczami zaś byli nauczyciele Szkół Tischnerowskich z całej Polski oraz zainteresowani goście. W sumie ponad stu uczestników, którym udało się pokonać paraliż komunikacyjny na polskich drogach, związany z obfitymi opadami śniegu. Organizatorami byli: Parafia MB Ludźmierskiej oraz zarząd Stowarzyszenia "Drogami Tischnera".

Rekolekcje rozpoczęły się wieczorem w Bazylice Ludźmierskiej. Pierwszym punktem programu był występ Chóru "Magnificat" z Ludźmierza pod dyrekcją Adama Rajskiego, a w nim wzruszające pieśni religijne, w tym wielkopostne. Następnie pierwsza msza i nauka rekolekcyjna. Prowadzący bp Grzegorz Ryś wskazywał przede wszystkim na przeżywany w tym roku w kościele katolickim Rok Wiary. Głównym przesłaniem tej nauki było skłonienie słuchających do głębokiej refleksji nad istotą Wiary. Nad potrzebą wiary w Chrystusa zgodnie duchem Ewangelii, jak również wiary w Krzyż jako "drogowskazu" pomiędzy Bogiem, a Człowiekiem. W tym dniu uczestnicy rekolekcji przeżywali też Drogę Krzyżową, przygotowaną przez nauczycieli ZPO w Radziszowie oraz przez młodzież z gimnazjum w Ludźmierzu. Wieczór w Bazylice został zakończony występem chóru "Gorce" z Nowego Targu pod dyrekcją Janiny Glińskiej. Zaprezentowano w nim w sposób niezwykle wzruszający piękne pieśni religijne i regionalne.

Do późnych godzin nocnych, w Domu Pielgrzyma, podczas spotkania z bp Grzegorzem Rysiem nadal zgłębiano wiedzę na temat Wiary. Wiary w każdym z nas, we wspólnocie, w kontakcie z Bogiem, z sobą i z innymi. W sobotę wszyscy uczestnicy mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty w niecodziennych na ogół okolicznościach, bo w bezpośrednich, otwartych rozmowach ze spowiednikami - Ojcami Kapucynami. Wcześniej o. Piotr Jordan Śliwiński poprowadził nabożeństwo pokutne w Bazylice Ludźmierskiej.

Kolejnym etapem Rekolekcji były refleksyjne spotkania z ludźmi oddanymi w sposób szczególny dzieciom adoptowanym. Pani Katarzyna Młynarczyk z Torunia opowiedziała o trudnej, ale pięknej drodze, którą przebyła wraz z mężem wychowując trójkę adoptowanych dzieci, w tym jedno niepełnosprawne intelektualnie. O trudach osobistych i prawnych. Państwo Liszczowie poinformowali zgromadzonych o szansach i zagrożeniach, jakie niesie ze sobą adopcja. O jej społecznych możliwościach i o skutkach. Nie zabrakło w tych prezentacjach refleksji na temat braku akceptacji samego zjawiska przez społeczeństwo. Niejednokrotnie odwoływali się do nauk filozoficznych patrona Rekolekcji ks. prof. J. Tischnera, które były ich osobistym "przewodnikiem" w pokonywaniu codziennych cierpień, związanych z trudem wychowywania dziecka z "zespołem poalkoholowym". Prelegenci, mimo doświadczonych przez siebie trudności, zawsze wskazywali na wielką radość, jaką daje im obcowanie z dzieckiem, szczególnie z dzieckiem adoptowanym.

W sobotnie popołudnie w Domu Pielgrzyma zagościła niepowtarzalna grupa dzieci z Nowego Targu, zespół "Milusioki" ze Specjalnego Ośrodka Szkolno -Wychowawczego z Nowego Targu. Dzieci zaprezentowały bogaty program muzyczno - poetycki. W barwnych strojach regionalnych przybliżyły zwyczaje i tradycje Podhala. Przedstawiły, pomimo swojej niepełnosprawności, wysokie umiejętności w śpiewie wzruszających pieśni, recytacji poezji regionalnej, pokazały trudny góralski taniec. Wielkim ulubieńcem widowni został Krzysztof, chłopiec, który opowiedział ciekawą anegdotę związaną z pobytem zespołu w Warszawie, kiedy to on sam w sposób spontaniczny próbował od minister edukacji, jak sam to określił "wyprosić podwyżki dla nauczycieli". Wielka radość wniesiona przez te dzieci była dla uczestników rekolekcji dowodem na to, jak ważne są one w każdym społeczeństwie, ile optymizmu mogą wnieść w zwykłą codzienność, ile wrażliwości mogą wyzwolić wśród wielu niezłamanych serc. "Polacy niechciani -Uzbekistan", to tytuł następnego spotkania, w którym Maria Dzienisiewicz z Olecka, przedstawiła trudne warunki życia Polaków na Wschodzie. Mówiła o dyskryminacji prawnej i obyczajowej mieszkających tam naszych rodaków, potomków przesiedleńców z czasów II wojny światowej. O wciąż niedokończonych, tak przecież potrzebnych procedurach postępowania legislacyjnego zarówno w Polsce, jak i w Uzbekistanie, które mogłyby ułatwić życie wielu ludziom.

Następnie dr hab. Jolanta Goździk i Adam Cieśla z Krakowskiego Hospicjum dla Dzieci im ks. prof. J. Tischnera pokazali na ekranie i w opowieściach trudny świat dzieci, którymi się opiekują. My, ludzie zdrowi, nie zdajemy sobie na ogół sprawy jak wygląda codzienność hospicjum. W trakcie spotkania słuchającym nasunęła się refleksja, że często nie mamy świadomości jak wiele moglibyśmy wnieść w życie innych, gdybyśmy otworzyli nasze serca, jak moglibyśmy pomóc tym małym istotom, zupełnie bezradnym w swym istnieniu. Ale na szczęście, jak wskazali prelegenci, są liczni wolontariusze pracujący w tej placówce i to oni kreują klimat bezinteresownej pomocy, dobra i piękna, czyli podstawowych wartości popularyzowanych przez ks. Tischnera. Wieczorem w Bazylice Ludźmierskiej odbyły się interesujące koncerty dwóch zespołów. Najpierw koncert Młodzieżowej Orkiestry Góralskiej z Zakopanego "Jutrzenka" pod. kier. Krzysztofa Trebuni Tutki. Po mszy świętej i nauce rekolekcyjnej odbył się koncert zespołu "Trebunie Tutki" zatytułowany "Jo cłek wolny", w którym nawiązywano do filozofii patrona Rekolekcji, profesora J. Tischnera.

W nauce rekolekcyjnej bp G. Ryś wskazywał na rolę człowieka we współczesnym kościele, na jego pozycję wobec Boga i ludzi. Człowiek poprzez skromność łatwiej dostrzega liczne potrzeby innych ludzi, łatwiej dostrzega Boga. Zaś w wieczornym spotkaniu zatytułowanym "On na manowcach", wyjaśnił wszystkim zgromadzonym wiele spraw i problemów związanych z funkcjonowaniem Kościoła we współczesnym świecie. Każdy uczestnik miał prawo zadać pytanie i z całą pewnością uzyskał odpowiedź od rekolekcjonisty. Wiele uwagi poświęcono Trójcy Świętej i Duchowi Świętemu. Bp Ryś wyjaśnił istotę Ducha Świętego jako "łącznika", w miłości pomiędzy Bogiem Ojcem a Synem. Wskazał, że "palec Boga, ręka Boska to Duch Święty. Najważniejszy znak przywoływania i pokazywania obecności Ducha Świętego w Kościele jest gestem wyciągniętej ręki. Nad chlebem i winem, nad człowiekiem przy chrzcie, przy bierzmowaniu, nad człowiekiem przy namaszczeniu chorych. Gest wyciągniętej ręki. Duch Święty to palec Boga, którym Chrystus nas dotyka".

W niedzielę na zakończenie rekolekcji odbyła się w Bazylice Ludźmierskiej msza święta, podczas której złożono księdzu Biskupowi uroczyste podziękowanie za prowadzenie Dziesiątych Jubileuszowych Rekolekcji Tichnerowskich. Wydarzenie to zbiegło się z 25. leciem kapłaństwa biskupa Grzegorza Rysia. A oryginalnym upominkiem dla niego była mitra biskupia, ozdobiona haftem góralskim. "Coby Ci chroniła olej, co mos w głowie" - jak wyśpiewano mu w życzeniach.

W Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie z Anną Dymną, wybitną aktorką i prezesem Fundacji "Mimo Wszystko". Uczestniczyło w nim tak wiele osób, że cała była wypełniona po brzegi. Pani Anna zaprezentowała wszystkim działalność Fundacji, jej podstawowe założenia w ramach udzielanej pomocy osobom niepełnosprawnym intelektualnie, szczególnie przez liczną pomoc wolontariuszy i pomoc finansową uzyskiwaną z różnych źródeł, w tym dochody uzyskiwane z tzw. "1 procenta". Pani Anna prowadzi ponadto Krakowski Salon Poezji w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie, z czego jak wskazała jest bardzo dumna. Wyraziła natomiast żal, że jej cykliczny program telewizyjny "Anna Dymna - Spotkajmy się" jest emitowany w niekorzystnych godzinach oglądalności na antenie TVP, mimo że porusza w nim tematy miłości, akceptacji, samotności i szczęścia , wiary i nadziei, a gośćmi audycji są osoby niepełnosprawne i ciężko chore. Spotkanie urozmaicone zostało przez Panią Annę odczytaniem listu, który otrzymała od J. Tischnera, jak również mistrzowskim odczytaniem wierszy W. Szymborskiej i Cz. Miłosza. Taki pewnego rodzaju mały "Salonik Poezji w Ludźmierzu". Na zakończenie swojego wystąpienia, p. Anna wyraziła nadzieję, że została przyjęta do Rodziny Tischnerowskiej, co zostało potwierdzone przez słuchaczy gromkimi brawami.

Po spotkaniu wszyscy uczestnicy mogli zakupić książkę prelegentki i nawiązać bezpośredni kontakt z Panią Anną podczas składania przez nią wpisów i autografów w swoich książkach, co oczywiście wymagało odstania w długiej kolejce.

Wszystkim prowadzącym oraz sponsorom dziękował sam Prezes Stowarzyszenia, za pomoc w organizowaniu niebanalnego przecież przedsięwzięcia. Pani Annie Dymnej wręczył wizerunek św. Anny, obraz namalowany na szkle przez twórców ludowych. Z kolei członkowie zarządu wraz ze Stasią Trebunią - Staszel wręczyli prezesowi, w podziękowaniu za jego zaangażowanie w szeroko pojęty ruch tischnerowski, pamiątkowy obraz - karykaturę, autorstwa artysty plastyka Janusza Tycnera. Przedstawia on Kazimierza czuwającego "nad całością" z przyłożoną do ucha ręką, uważnie nasłuchującego, co mówi do niego z niebiosów jego brat. Zza chmurki, dyskretnie, wygląda Janina, jakby chciała powiedzieć "Kazuś, byle do przodu"! Wzruszającym momentem było przekazanie Kazimierzowi Tischnerowi sztandaru "Solidarności", znalezionego na grobie księdza profesora przez Wojtka Bonowicza. Wojtek, przekazując go wyraził wolę zdeponowania sztandaru w Tischnerówce, z zaznaczeniem, by pozostawić go tam dokładnie w takim stanie, w jakim jest obecnie, tj lekko zniszczonego, przybrudzonego ziemią, co świadczy o jego autentyczności. W samo południe wszyscy udali się na cmentarz w Łopusznej, by pomodlić się za duszę księdza profesora J. Tischnera i duszę niezapomnianej Janiny Tischner, Matki Szkół Tischnerowskich, osoby, która wniosła do wspólnoty Stowarzyszenia ciepło, ducha rodzinnego i opiekę matczyną. W dniu zakończenia rekolekcji, 17 marca, przypadła 2. rocznica jej śmierci.

Rekolekcje zakończyły się jak zwykle w niezastąpionej Karczmie Steskal, na uroczystym obiedzie w atmosferze wielkiej przyjaźni, poczucia szczęścia ze wspólnie przeżytych chwil podczas Wielkopostnych Rekolekcji. To już dziesięć lat. Aż trudno uwierzyć.

Przez trzy dni skupienia towarzyszyła nam przepiękna, choć mroźna pogoda. Jak powiedział nasz Prezes Kazimierz Tischner "taka aura to prawdziwy Duch Święty zesłany do nas przez Boga, na pewno od mego brata Józefa". Tak też zapewne było. Tym bardziej naładowani wiarą, nadzieją, miłością i Duchem Świętym, a przede wszystkim filozofią Patrona, po suchych drogach Małopolski leniwie, ale z radością wracaliśmy do domów.

Jola Księżarczyk
przy współpracy z Marią Żurek

Stowarzyszenie

ul. Szkolna 4
32-052, Radziszów

Nasz rachunek:
Krakowski Bank Spółdzielczy
Oddział Skawina

10 8591 0007 0310
0561 8792 0001

Logowanie